Co my tutaj mamy;)) Salwador w wersji: zaparz mnie jak Ci wygodnie. W espresso jest delikatny, słodki i gładki jak kaki (persymona), a po chwili kwaskowaty jak czerwone jabłko, ale jeszcze na koniec zawita karmel. Taki też delikatny. A w przelewie takim porannym, albo popołudniowym w między czasie najlepiej, pokaże trochę więcej jabłka w karmelu. Jest to kawa miła, nie szokująca. Taka że fajnie ją mieć i jak się chce czegoś miłego, to jest ona.